Dzieje Bractwa Prasalskiego w Bolesławcu.

isana historia Bractwa Prasalskiego w Bolesławcu sięga 1653 roku, chociaż sami prasołowie działali tu z pewnością dużo wcześniej. Jednak pierwszym zachowanym dokumentem potwierdzającym założenie Bractwa albo Cechu Prasalskiego w Bolesławcu jest potwierdzenie Urzędu Burmistrzowskiego Bolesławieckiego, wydane pod pieczęcią miejską, dnia 20. czerwca 1653roku. W dokumencie tym czytamy: „upatrując to, że i między prasołami niemasz porządku żadnego łusznego, -mając też wzgląd na słuszność i godną prośbę mężów (…) a braci naszych(…), -żeby ochędóstwo i służba Majestatu Bożego rozmnożoną była (…), ażeby też z tychże prasołów (…) na potrzeby miasteczka jakikolwiek podatek postanowiony  przychodzić mógł (…) bractwo Prasalskie (…) postanawiamy (…)”


dokumentu widać, że to była instytucja świecka- cech, a nie Kościelna, mimo nazwy bractwa, gdyż wyrazy te: cech, bractwo, są równocześnie i synonimowo użyte, nic też nie wiemy o Kościelnej aprobacie Bractwa Prasalskiego, np. wizyta  generalna z 1711r. wymienia tylko Bractwo Różańcowe z 1646r., br. św. Anny z 1622, szpital, a nie wspomina bractwa  prasołów, podobnie i inne wizyty.


ajlepiej poznamy dzieje organizacji studiując stare dokumenty Bractwa. Do naszych czasów zachowały się 4 księgi bractwa. Są to: „Księga bractwa prasalskiego dokumentów od 1653 r.”, „Księga kongregacji  od 1713 r.”, „Księga konfratermii od 1777 r.”, „Księga bractwa prasalskiego korespondencji od 1837 r.”.

 

rotokoły z pierwszej połowy XVIII w. wskazują, że między członków cechu przyjmowani byli, oprócz handlarzy solą, także obywatele miejscowi nie trudniący się tym rzemiosłem, zwłaszcza znaczniejsi. Do prasołów należał m.in. burmistrz, pisarz ceł JKM (Jego Królewskiej Mości), administrtor starostwa bolesławieckiego, byli także przedstawiciele  szlachty, wpływowe osobistości ze stanu duchownego, jak proboszcz i wikary, bogatsi chłopi z sąsiednich wsi, np. ze Żdżar i Łubnic, a od 1785r. sporadycznie przyjmowano nawet kobiety. Przeciętna liczba członków bractwa wahała się w XVII i XVIII w. od 30 do 40 osób. Rejestr członków spisywano corocznie na Walnym Zebraniu bractwa po pierwszym nabożeństwie suchedniowym, a od 1811r. w dniu 15 X. Stąd znamy liczbę członków bractwa w poszcególnych latach. I tak np.: w 1758 roku Bractwo liczyło 51 członków, w 1777r.- 57 członków, itd.
omimo, iż cel bractwa- cechu prasalskiego był czysto fachowy – łączenie się dla ułatwienia sobie handlu solą, nie przeszkadzało to jednak skierować działalności cechu na tory religijne i wiązać ją z życiem Kościoła w parafii, tak, jak to czyniły wszystkie ówczesne korporacje. Pierwsza ustawa z 1653r. wspomina wprawdzie jeden tylko obowiązek religijny: obecność na pogrzebie zmarłego brata, ale miał cech od początku, jak to było zwykle w życiu cechowym w Polsce, swój ołtarz w kościele parafialnym i swoje przy nim nabożeństwa. Ołtarzem brackim był od początku i jest nadal ołtarz patronek Bractwa: św. Jadwigi i św. Barbary, stojący w lewej nawie kościoła parafialnego w Bolesławcu. Pierwsza wzmianka o tym, że to ten właśnie


Ołtarz bracki
(widok dzisiejszy)

 

Ołtarz pochodzi z 16 X 1720 roku, a opis z wizyty generalnej z 1765r. mówi, że był to ołtarz św.Jadwigi z obrazem św. Barbary u góry. Nabożeństwa urządzano w 2 dni odpustowe patronek Bractwa, tj.: św. Jadwigi (15.X.) i św. Barbary (4.XII.) oraz za zmarłych w 4 suche dni. Po nabożeństwie ku czci św. Barbary (4.XII.) odbywało się zwykle doroczne Walne Zebranie Bractwa, połączone z poczęstunkiem. Podczas takiego zebrania następował wybór Starszyzny Bractwa, oraz przyjmowanie nowych braci.


a potrzeby bractwa, a więc zakup mszy Suchedniowach za zmarłych i żyjących braci, utrzymanie ołtarza w kościele, urządzanie poczęstunków itd. czerpano fundusze z kasy cechowej, którą zasilały składki wpisowe, członkowskie, kary, opłaty z targowego oraz z dzierżawy ogrodów prasalskich. Majątek trwały, czyli pola i ogrody, bractwo otrzymywało
od tych, którzy chcieli zapewnić sobie modlitwy pośmiertne dla zbawienia duszy. Jeden z legatów poczyniony w 1728 r. oddaje na własność bractwu „…ogród Gibałowski, idąc ulicą od rynku ku ulicy zamkowej…” w zamian za coroczną mszę odprawianą za spokój duszy fundatora. Podobny zapis zrobił ok. 1758 r. Piotr Mielczarek, warunkując niejako darowiznę
zakupieniem przez bractwo co roku dla kościoła 3 funtów wosku na światło do ołtarza św. Jadwigi i funta wosku na mszę za jego duszę. Jako legaty składano często do rąk bractwa większe sumy pieniędzy. Sumy te bractwo wypożyczało na procent, a z uzyskanych dochodów zakupywano msze za ofiarodawców. Opisane legaty były najpewniejszym źródłem dochodów
Bractwa. Do dzisiaj Bractwo Prasalskie posiada 2,76 ha ziemi uprawnej, pochodzącej z darowizn.


ładze zaborcze, dążąc do unicestwienia wszelkich polskich organizacji, uderzają i w Bractwo prasalskie. W tym samym roku, w którym zostają rozbite organizacje Filomatów i Filaretów, dnia 9 II 1824 roku, wychodzi dekret władz zaborczych w postaci Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego nakazujący: „…poddać je /Bractwo/ pod zwierzchność i bliższy dozór duchowieństwa, ułożyć spis (…) funduszów składek i nieruchomości, zarządzić, by pleban lub przełożony zakonny miał opiekę nad nim i by bez niego nie uczyniono żadnych zmian i wydatków, (…) w przeprowadzeniu tego biskup udać się może do władz administracyjnych”.
Pismo tej treści zostało skierowane do ówczesnego biskupa kaliskiego, który zdecydował o przyłączeniu Bractwa Prasalskiego do działającego przy parafii, typowo religijnego Bractwa Literackiego (iub in. Bractwa Literaków). Aby nie dopuścić do całkowitej likwidacji stowarzyszenia bracia przystali na decyzję biskupa. W ten sposób dumna organizacja cechowa, została zdegradowana jedynie do funkcji przykościelnej. W wyniku tego popularność Bractwa znacznie zmalała. Nie zatraciło ono jednak swojej odrębności i nie zapomniała o bogatej tradycji. Dzięki temu po dozyskaniu przez Polskę niepodległości notuje się znaczny wzrost aktywności Bractwa. Niestety władze Polski Ludowej niechętne wszelkim organizacjom, znów spychają Bractwo do roli przykościelnej, a aktywność bractwa znacznie spada.


becnie Bractwo stara się zwiększyć swoją aktywność i działalność tak przykościelną jak i pozakościelną. W Polsce powstaje obecnie wiele różnych bractw i stowarzyszeń starających się działać na wzór tych ze średniowiecza. Jednak wszystkie one albo powstają od „zera” albo są „wskrzeszane” po wielu latach niebytu. Nasze bractwo pomimo wielu
przeciwności historii, trwa nieprzerwanie już od 355-ciu lat!

statystyka